To postawa godna naśladowania – mówi st. kpt. Mirosław Śledź, Komendant Powiatowy PSP w Szczecinku po ostatnim pożarze, który wybuchł w budynku mieszkalnym w Storkowie (gm. Grzmiąca). Dzięki szybkiej reakcji sąsiadów, tym samym druhów z miejscowej jednostki OSP udało się uratować życie sześcioosobowej rodzinie.

Zgłoszenie o zadymieniu w jednym z domów w Storkowie wpłynęło chwilę przed północą, w ubiegły czwartek, 22 października. Wracająca z pracy druhna OSP Storkowo – Agnieszka Trojanowska – zauważyła, że z sąsiedniego budynku mieszkalnego wydobywa się dym. Niezwłocznie powiadomiła o tym fakcie służby i z pomocą swojego męża – dh Sebastiana Trojanowskiego – oraz dh Mikołaja Adaśko ewakuowała z budynku całą rodzinę, nieświadomą o zajściu i udzieliła im pierwszej pomocy. Szybko na miejsce dotarły kolejne, dwa zastępy z OSP Storkowo, które niezwłocznie rozpoczęły akcję gaśniczą.

Jak się okazało, doszło tam do pożaru podłogi na najwyższej kondygnacji. Na szczęście udało się go ugasić w zarodku i ogień nie rozprzestrzenił się na pozostałą część budynku.

O sytuacji na łamach lokalnych portali opowiadał Komendant Powiatowy PSP w Szczecinku – st. kpt. Mirosław Śledź, który jest pełen podziwu odwagi i zaangażowania druhów ze Storkowa, a w szczególności druhny Agnieszki Trojanowskiej, bez której reakcji mogłoby dojść do tragedii.

W akcji uczestniczyło łącznie 6 zastępów straży pożarnej: trzy z JRG Szczecinek, dwa z OSP Storkowo i jeden z OSP Grzmiąca.

Zdjęcia: OSP Storkowo

(J.Ł.)

By Jakub Łosek

redakcja@szczecinek112.pl