Prawdziwe obawy przez ostatnie dni mają uczniowie szkół na terenie kraju. W całej Polsce dochodzi do ataków uczniów na nauczycieli i pracowników z udziałem ostrych narzędzi. Akty agresji miały miejsce m.in. na Mazowszu w Ostrołęce, Sierpcu i pod Wyszkowem, ale też na Pomorzu Zachodnim w Mieszkowicach.
By omówić sprawę ataków specjalną naradę ze służbami i kierownictwem służb zwołał premier Donald Tusk. Od teraz szkoły mają zostać objęte szczególną uwagą funkcjonariuszy. Zwiększy się ilość patroli policyjnych oraz przeprowadzanych kontroli wewnątrz placówek oświatowych. Działania mają charakter ogólnopolski i mają mieć charakter prewencyjny, by móc zapobiegać podobnym incydentom, ze względu na duże ryzyko ich powtarzalności.
Przypomnijmy, pierwszy atak rozegrał się 07 października w Ostrołęce, gdzie 19-letni absolwent ranił nożem 9 osób. Tego samego dnia w Sierpcu nastoletni uczeń groził przeprowadzeniem ataku w szkole. Dziś zaś w okolicach Wyszkowa 15-latek zaatakował na terenie jednej z placówek edukacyjnych trzy osoby. Niestety jedna z nich zmarła.
Jak dowiedzieli się dziennikarze TVP3 Szczecin podobny incydent miał miejsce w naszym regionie. Mowa o Mieszkowicach w powiecie gryfińskim. Tam nauczycielka zwróciła uwagę uczniowi, który posiadał przy sobie scyzoryk i nie chciał go zwrócić. Wtedy doszło do wybuchu agresji i zaatakowania pedagożki.
Sytuacja wydaje się naprawdę poważna, a pytania budzi wysoka częstotliwość zajść o podobnym charakterze przez ostatnie dwa dni. Badaniem wszystkich opisanych wydarzeń zajmuje się policja, która apeluje o rozwagę i zwrócenie uwagi na bezpieczeństwo dzieci podczas zawożenia ich do szkół.
Ilustracja AI
(J.Ł.)