Na jeziorze Bielsko w gminie Biały Bór mieli topić się ludzie – taką informację w niedzielny wieczór, 9 sierpnia otrzymały służby ratunkowe. Do zdarzenia niezwłocznie zadysponowano strażaków z okolicznych jednostek oraz Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Zgłoszenie o wypuszczonej flarze ostrzegawczej na jednym z akwenów wodnych nieopodal Białego Boru wpłynęło na numer alarmowy 112 około godziny 22:00. Po dotarciu na miejsce niezwłocznie przystąpiono do poszukiwań. Strażacy za pomocą dwóch łodzi ratowniczych przeczesywali jezioro Bielsko, następnie ze specjalistycznym sprzętem dotarli ratownicy ze szczecineckiego WOPR-u.
Około północy nie stwierdzono zagrożenia i zakończono działania. Jak poinformowały służby – nie odnaleziono oznak, które mogłyby wskazywać na obecność w wodzie ewentualnych osób poszkodowanych. Zauważona flara ostrzegawcza mogła pochodzić z prywatnej posesji.
Służby zakwalifikowały zdarzenie jako alarm fałszywy, jednakże zwracają uwagę na dobrą czujność mieszkańców.
Pamiętajmy – nie pozostawiajmy ubrań na brzegu jezior i nie róbmy głupich żartów wzywając bezpodstawnie ratowników. Interwencje związane z topielcami generują dysponowanie dużych sił i środków – w tego rodzaju zdarzeniach liczy się każda minuta, a w tym czasie kiedy ktoś robi sobie żarty, ktoś naprawdę może wymagać niezbędnej pomocy służb.
Zdjęcia: WOPR i OSP Biały Bór
(J.Ł.)

